Go to Top

Stres i presja czasu to najczęstsze przyczyny utraty danych w firmach [badanie]

stres i presja czasu

Stres i presja czasu to dwie główne przyczyny błędów, które zdarzają się w działach IT i prowadzą do utraty danych – takie wnioski płyną z najnowszego badania Ontracka przeprowadzonego wśród europejskich klientów korporacyjnych.

W badaniu wzięło udział 150 administratorów IT z firm, które w ostatnim roku były klientami europejskich oddziałów Ontracka (w zakresie odzyskiwania i kasowania danych). 84% z nich przyznało, że do utraty danych doszło na skutek ich własnych błędów. 56% badanych stwierdziło, że do owych pomyłek dochodziło w wyniku presji czasu i dużego stresu.

77% respondentów czuło się przeciążonych swoją pracą. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy był wzrost liczby godzin pracy – aż 89% administratorów IT pracuje w nadgodzinach.

Permanentny stres i zwiększone obciążenie pracą mogą prowadzić do błędów, które – jak wynika z badania – skutkują utratą danych. Prawie połowa respondentów (46%) była w stanie odzyskać utracone dane wewnętrznie. 18% badanych skorzystało z oprogramowania do samodzielnego odzyskiwania danych, a 15% musiało zwrócić się do zewnętrznej firmy oferującej usługi odzyskiwania danych. 3% respondentów utraciło dane na zawsze.

Z badania płynie jeszcze jeden ważny wniosek. Tylko co drugi dział IT jest wystarczająco przygotowany na utratę danych. Jedynie 46% administratorów przyznało, że ich firma posiada jasno zdefiniowany proces rozwiązywania tego typu problemów, czyli disaster recovery plan.

33% badanych stwierdziło, że w ich firmach stosuje się pewne procedury w takich nagłych przypadkach, jednak nie są one jasno określone i rewidowane. 9% przyznało, że disaster recovery plan nie został sformułowany, jednak wiedzą, co robić w przypadku awarii. Kolejne 12% nie ma pojęcia, co powinni zrobić w przypadku utraty danych – w tych firmach brak jest jakichkolwiek procedur na wypadek awarii.

W związku z powyższym zalecamy, aby firmy regularnie sprawdzały swoje systemy, sprzęty i backupy. Równie ważne jest aktualizowanie dokumentacji związanej z owymi systemami i procedurami obowiązującymi w awaryjnych sytuacjach. W przeciwnym razie firmy nie będą w stanie zapewnić, że w przypadku utraty danych będzie można je odzyskać stosunkowo szybko.

 

Zobacz także:

Business Continuity Plan i Disaster Recovery Plan: 6 kwestii, które musisz rozważyć

Dane w biznesie – jak je zabezpieczyć? 5 dobrych praktyk

, , ,

2 Responses to "Stres i presja czasu to najczęstsze przyczyny utraty danych w firmach [badanie]"

  • Informatyk
    19 listopada 2018 - 11:23 Reply

    Zestresowani administratorzy mogą właśnie z powodu przepracowania zapominać o jakich rzeczach lub nawet je olewać.

  • Kaleron
    29 listopada 2018 - 12:15 Reply

    Nie dysponuję statystykami, ale mogę potwierdzić, że tak się dzieje. Najpierw przeciążony i przepracowany informatyk o czymś zapomni albo czegoś nie dopilnuje…a jeśli nawet dopilnuje, to nie zdąży się przebić przez wewnętrzne procedury, żeby załatwić sprawę lub kupić coś, co jest potrzebne do prawidłowego funkcjonowania infrastruktury. Potem coś się stanie, dojdzie do jakiejś awarii i na informatyka wywierana jest presja, by jak najszybciej rozwiązał problem. Takie działanie pod presją często jest doskonałą okazją do popełniania kolejnych błędów. Często też informatyk jest zmuszany do samodzielnego rozwiązywania problemów wymagających wiedzy, doświadczenia i narzędzi, których ten informatyk nie ma. Niestety dla przełożonych informatyk często jest człowiekiem, który ma wymienić toner w drukarce, zresetować komputer, podłączyć myszkę…ale też np. zamówić kuriera albo wnieść na drugie piętro paletę papieru, a jednocześnie oczekuje się od takiego informatyka, że będzie się znał na wszystkim, także na elektronice, elektryce i mechanice. W dodatku niewielu szefów rozumie, że jest to dziedzina wymagająca ciągłej nauki. Dlatego nauka często odbywa się po pracy i za własne pieniądze. Znam informatyków, którzy by pojechać na szkolenie musieli brać urlop z pracy.
    Kiedy już do przełożonych dotrze, że firmowy informatyk sam nie da rady, zaczyna się latanie i szukanie, gdzie bliżej, gdzie taniej, gdzie szybciej…Często dostajemy zapytania, w których klient oczekuje, że problem zostanie rozwiązany na kolanie albo chce z góry wiedzieć ile to będzie trwało i ile będzie kosztowało. Niestety bez diagnostyki nie da się odpowiedzieć na takie pytania. Klient, który tego nie rozumie przeważnie traci czas i pieniądze, a nierzadko ryzykuje pogorszenie stanu nośnika biegając od jednej firmy do drugiej w kolejności od tej, która najwięcej obieca.

    Niestety prawda jest taka, że większość problemów firmy mają na własne życzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *